Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obcy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obcy. Pokaż wszystkie posty

Kwern (2017), czyli niech żyje ciało 2.0


W antologii horroru industrialnego "Maszyna" wydanej nakładem wydawnictwa Dom Horroru ukazało się moje nowe, solidne objętościowo opowiadanie - "Kwern".

Czym jest kwern? To samo chciałby wiedzieć bohater opowiadania. To, że każdy dzień spędza przy taśmie produkcyjnej, kontrolując wypluwane przez fabrykę kwerny, wcale nie przybliża go do prawdy. Szczególnie, że przestaje ufać własnym oczom, odkąd nad głowami ludzi zaczyna widzieć komiksowe dymki, a jego współpracownicy zmieniają się w cyborgi. Pomóc może chyba tylko wiwisekcja. Kwerna - i przy okazji jego życia.

Przy tworzeniu tekstu inspirowałem się głównie klimatem filmów Davida Cronenberga, takich jak "Nagi lunch", "Wideodrom" (Long live the New Flesh!), czy też moje ulubione dzieło reżysera - "eXistenZ" (szczególnie scena przy taśmie produkcyjnej na rybiej farmie). Mimo że, jeśli chodzi o gatunki, oglądam zdecydowanie najwięcej slasherów, to właśnie body horror daje najciekawsze pole do kreatywnego popisu. Nie omieszkałem z tego skorzystać.

Cronenberg z rekwizytem na planie mojego "Kwerna" (w kinach kiedyś)

Inspiracją numer 2 był staronordycki poemat Grottasöngr, który opowiada o dwóch olbrzymkach zdolnych wymielić na magicznych "żarnach świata" dosłownie wszystko, np. bogactwo, szczęście, wojnę. Wydawało mi się to szalenie ciekawym odniesieniem do tematyki industrializacji, gdzie współczesne żarna - fabryki - są w stanie wymielić ludziom zarówno radość, jak i szereg zmartwień.

Jest więc w opowiadaniu niepokój, szczypta bizarro, a nawet jeden autentyczny koszmar, który miałem nieprzyjemność sobie wyśnić.

Wszystko to - i więcej - w antologii "Maszyna". Zapraszam do lektury! :)


Kazimierz Kyrcz Jr & Michał J. Walczak - Dwie i pół minuty
Wojciech Gunia - Wieża milczenia
Przemysław Karbowski - Zerowa grawitacja
Agnieszka Biskup - Sex, drugs and industrial
Tomasz Czarny - Maszyna 9
Flora Woźnica - Recykling
Piotr Ferens - Industria
Piotr Borlik - Poczekalnia dusz
Anna Musiałowicz - Tkanina
Dagmara Adwentowska - Szkiełko w oku
Marek Zychla - Cela z widokiem na zdrowie
Kornel Mikołajczyk - Kwern

Antologia "Maszyna" dostępna na stronie wydawnictwa Dom Horroru (link - Szukaj)

Kłopoty z czułkami (2013), czyli z wizytą w Fabryce Kosmitów


Opowiadanie wyróżnione w tegorocznym konkursie Świetlne Pióro dzieje się w świecie (tudzież w wszechświecie) dobrze mi znanym. Stworzyłem go na potrzeby innego projektu: powieści, którą jeszcze kiedyś mam nadzieję skończyć, ale która rozrosła się do takich fabularnych proporcji, że musiałem zaniechać jej tworzenia. Przynajmniej na razie. Ślęczałem jednak nad nią wystarczająco długo, by stworzyć uniwersum, w którym czuję się dobrze i bardzo mnie cieszy, że coś z tegoż uniwersum wyszło na ten nasz świat. Z kilku opinii wiem, że się podobało, więc pewnie będzie więcej.

Fabryka Kosmitów Doktora Xenosa to jeden z, można by rzec, spin-offów głównej historii, który wymyśliłem jako naturalną (no dobra, nie naturalną, genetycznie modyfikowaną) kolej rzeczy we wszechświecie, w którym ludzkość podbija kosmos i okazuje się, że jesteśmy sami. Idea jest prosta. Wystarczy jeden szaleniec, pasjonat, żeby zaraz zaroiło się od sztucznie wytworzonych obcych. Sam doktor Xenos to takie połączenie doktora Emmetta "Doca" Browna z mojego ukochanego Powrotu do przyszłości oraz Profesora Farnswortha z równie ukochanego sitcomu Futurama. Nawet bliżej Farnswortha pod kątem zachwianej moralności.

Do czasu, kiedy zacząłem pisać, nie wiedziałem, w jaki sposób przedstawić historię Xenosa, ale odpowiedź tam była przez cały czas - wystarczyło dać mu laboranta, "Watsona" do jego "Sherlocka", który na wszystko spoglądałby chłodnym okiem człowieka "normalnego". Stąd Norm, narrator, na dokładkę student walczący z zaliczeniem roku, żeby mógł się wydostać z Fabryki. Postać tragiczna i bliska memu sercu.

Zapraszam więc do mojego kosmosu, bo w końcu "wszechświat jest za darmo" :)

Link do opowiadania (pdf)
(Wszelkie prawa zastrzeżone)


Addendum:
Na stronie Świetlnego Pióra dostępne są do przeczytania wszystkie wyróżnione i nagrodzone opowiadania. Muszę przyznać, że przeczytałem kilka, w tym te równorzędne drugie miejsca, i kompletnie nie rozumiem decyzji jury. Pierwsze z nich to jakiś chory sen kartografa, który może ma i oryginalny styl (choć nie przypadający mi do gustu), ale nie ma chyba nic wspólnego z fantastyką. W drugim zaś nie dzieje się nic. Miejsce trzecie jest jeszcze bardzo przyzwoite i miło się czytało, ale ze wszystkich tych mogę polecić opowiadanie "Shibuya 20.12" Anny Szumacher (autorkę chwaliłem już zresztą przy okazji antologii Dni Fantastyki). Naprawdę cudne, pełne wyobraźni i humoru, a na dokładkę w stylu detektywistycznym.