Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bóg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bóg. Pokaż wszystkie posty

Z głębi pierzastej padliny (2021), czyli zemsta upadłego anioła

 



W serii "Antologia Polskiej Grozy" na Audiotece ukazało się właśnie moje opowiadanie "Z głębi pierzastej padliny" - tym razem w formie audiobooka. Lektorem jest polski aktor Filip Kosior, który wykonał niesamowitą robotę w ożywieniu tekstu dla słuchaczy.


"Z głębi pierzastej padliny" to opowiadanie napisane jakiś czas temu na konkurs. Pisane na szybko, ostatniego dnia terminu, nie zawojowało wówczas serc jury, jednakże gdy tylko otrzymałem propozycję wzięcia udziału w antologii audiobooków, pomyślałem właśnie o nim - głównie ze względu na drugoosobową narrację. Po poprawkach, przeróbkach i usunięciu niepotrzebnych wątków okazało się do tego celu idealne.


OPIS:

Chłopiec obserwuje lot meteoru z piwnicy, w której jak co dzień zamknął go Ojciec. Następnego dnia w gęstym lesie odnajduje krater. Ale to nie kawałek metalu, a coś zgoła odmiennego spadło tej nocy z niebios. Coś, co niegdyś posiadało skrzydła, a teraz pachnie siarką i wyrosły mu różki. Coś, co wypełzło z głębi pierzastej padliny. I to coś nie spocznie, dopóki nie ukarze Ojca za lata przemocy i upokorzeń...


Zapraszam do słuchania. :)

Link do audiobooka (Audioteka)




Krótki tragiczny żywot barowego neonu (2016), czyli metafizyka gazów szlachetnych


Na niezawodnych Niedobrych Literkach ukazała się polska wersja opowiadania wcześniej opublikowanego na Bizarro Central TU, czyli "Krótki tragiczny żywot barowego neonu".

Jest krótko.
Jest tragicznie.
Jest neonowo.

Zapraszam do lektury :)

Link do opowiadania (Niedobre Literki)
(Wszystkie prawa zastrzeżone)


The Short Unhappy Life of a Neon Bar Sign (2016)


Drugie już opowiadanie po "Dotting the Is" auto-przetłumaczone i opublikowane na Bizarro Central.

Co można o nim napisać? Niewiele. Bizarro niech samo się broni swoją dziwnością.
Wyklepałem je na maszynie do pisania, zaczynając od tematu "neon" i idąc przed siebie zdanie po zdaniu bez wiedzy o tym, jak to się skończy. Rzadko tak robię, wolę jednak mieć plan, zanim usiądę do pisania, ale takie discovery writing na pewno daje więcej swobody. Zwykle korzystam z niego przy tworzeniu grozy.

Tytuł to odniesienie do opowiadania Philipa K. Dicka "The Short Happy Life of the Brown Oxford" ("Krótki, szczęśliwy żywot brązowego oxforda"). Jeśli ktoś miał kiedykolwiek wątpliwości, dlaczego PKD jest inspiracją dla tak wielu twórców bizarro, wystarczy spojrzeć na to opowiadanie o ożywionym bucie, jak również na utwory "Maszyna zachowawcza" (ten sam szalony naukowiec od oxforda przerabia utwory muzyczne na zwierzęta), "Nieprzystosowanie" (w którym mężczyzna hoduje sobie w ogródku statek kosmiczny) czy chociażby "Kobziarz wśród drzew" (gdzie rekruci na stacji wojskowej zaczynają myśleć, że są roślinami).
Poza tytułem i lekkim motywem religijnym "The Short Unhappy Life of a Neon Bar Sign" nie ma może wiele wspólnego z Mistrzem, ale Dicka zawsze warto polecić. Pisałem z niego magisterkę, to wiem :)

Zapraszam do lektury!

Link do opowiadania (Bizarro Central)
(Wszystkie prawa zastrzeżone)

Ślepy stróż (2014), czyli krótko o aniołach


Na publikację tego opowiadania na stronie Alchemia Słowa czekałem już tak długo, że kiedy wreszcie się pojawiło, mało go nie przegapiłem. Na szczęście już jest, więc mogę skrobnąć o nim parę słów. Przypominam, że opowiadanie niniejsze zajęło II miejsce w konkursie anielskim jakiś czas temu.

Tematy anielskie są mi nieobce z oczywistego dla polskiej fantastyki powodu. Powodowi temu na imię Maja Lidia Kossakowska. Swego czasu kupowałem wszystko, co wychodziło spod jej pióra - nie tylko książki związane z "Siewcą Wiatru", bo tych aż tak wiele nie było. Wciąż honorowo na półce stoi u mnie na przykład "Ruda sfora", a obok gnieżdżą się cztery "Upiory południa" (z których wprost ubóstwiam numer 3: "Burzowe Kocię"). Na potrzeby opowiadania z prawdziwą przyjemnością przypomniałem więc sobie kilka utworów dziejących się w anielskim uniwersum. Robię to dość często - wczuwam się niejako w rolę. Tutaj, rzecz jasna, chodziło o rolę fantasty-angelisty.

Opowiadanie przyjmuje formę podobną do wcześniejszej "Zakochanej zmory", czyli formę pierwszoosobowej narracji, ale z narratorem nie równającym się wcale najważniejszej postaci. Historię przedstawia anioł stróż, który za spojrzenie prosto w twarz Bogu został ukarany banicją na Ziemi. Do opieki przydzielono mu duszyczkę niewielką i biedną. A czyją? Tego można dowiedzieć się z tekstu :)


Przy okazji, bardzo podobała mi się możliwość stworzenia tytułu, który po przetłumaczeniu na angielski przyjmuje nazwę mojej ulubionej kapeli z gatunku power metal - Blind Guardian. Taki bonus.

Zapraszam do lektury :)

Link do opowiadania (Alchemia Słowa)
(Wszelkie prawa zastrzeżone)

Modlitwa heretyka


gdy chcieli spalić mnie na stosie
za pentagramy w duszy wyryte
Ty rozdzieliłeś niebo jak mojżesz
w deszczu przyniosłeś mi zbawienie

gdy w twarz mi pluli wodą święconą
gromkimi baty lali z kropidła
Ty ją w powietrzu zmieniałeś w wino
w strugach spływało do moich ust

gdy mnie cisnęli do dołu z lwami
zmawiając modły za grzeszną duszę
Ty namaściłeś mnie na dawida
bestie ogrzały mnie w chłodną noc

gdy porzucili mnie na pustkowiu
w ciemności dziczy nieprzeniknionej
Ty zapaliłeś ten krzak ciernisty
mrok odegnałeś i wilczury

gdy tu przykląkłem chciałem zapytać
czemu to mnie tak umiłowałeś
mnie bezbożnika - odpowiedziałeś
"Ja Jestem - zwłaszcza dla bezbożnych"

13.05.2013
7.01.2014