Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry. Pokaż wszystkie posty

Easter egg / Slasher squad (2014), czyli koszmar w wydaniu perpetuum mobile


Trzecie opowiadanie ukazujące się na znakomitym portalu Ex Fabula traktuje o grupie ludzi, którzy utknęli w symulowanej grze z gatunku survival horror. Złośliwy bug nie pozwala im jej opuścić, zapętlając rozgrywkę w kolejne cykle koszmaru i powolnego zjazdu z szaleństwo.

Pomysł z początku nie posiadał tytułu jako takiego. Później wymyśliłem mu "Easter egg" - po tych uroczych niespodziankach, jakie czasem pojawiają się w grach - a później w procesie redakcyjnym doszedł kolejny, równie adekwatny - "Slasher squad". W związku z tym oficjalnie znalazły się oba, co tworzy mocno brzmiącą sekwencję Easter Egg Slasher Squad - prawie jak: Fearless Vampire Killers albo Scoobie-Doo i... a nie, to akurat zły przykład :)

Scena z "bezzębnym starcem na stacji benzynowej" przyszła mi do głowy podczas oglądania Domu w głębi lasu (2012), horroru zewsząd krytykowanego, ale w mojej opinii - wspaniałego, przynajmniej w dekonstruowaniu stereotypów i konwencji slasherów. Wspomniany film nie kryje się wcale z tym, że korzysta z popularnych motywów, a przy tym ukazuje pełną gamę klasycznych horrorowych morderców - coś, co zawarłem również w swoim opowiadaniu.

Kadr z "Domu w głębi lasu" (2012)

Styl narracji wyszedł mi przy tym mocno eksperymentalny - zazwyczaj lubię uwić sobie gniazdko w punkcie widzenia jednego bohatera i z jego lub jej perspektywy przedstawiać świat. Tutaj jest nieco awangardowo, kolektywnie, z dużą dawką ironii i z przekleństwami. Ale wyszło, uważam, wspaniale.

Zapraszam do lektury :)

Link do opowiadania (pdf)
(Wszystkie prawa zastrzeżone)

.
.
.
(czi, czi, czi... ha, ha, ha...)

Z innej beczki: Arcann: Demon Story


A teraz tak z innej beczki, aczkolwiek wciąż poruszamy się w temacie fantastyki. Każdy piszący ma czasem ochotę przenieść swoje pomysły na inne medium. Najczęściej myśli się w kategoriach filmu, jak komuś znajome sesje RPG, to pewnie i takie w umyśle konstruuje. Ja na "erpegach" znam się tylko takich, co to myszką postaciom pokażę, gdzie kto ma iść i w co mieczem walić, dlatego jak już o czymś myślę, to właśnie o grach komputerowych. A tak się złożyło, że mój dobry przyjaciel, Michał, jest na projektowaniu gier na Politechnice Łódzkiej.

Chciałbym móc powiedzieć, że "przyszli do mnie ludzie z problemem, bo ja to się znam na pisaniu", ale w zasadzie sam im zaoferowałem pomoc. Bo promować się trzeba i doświadczenia rozmaite zbierać ;)

Arcann: Demon Story

Pragnę od razu wspomnieć, że wszystko z tym projektem związane - pomysł na grę, jej scenariusz, gameplay - było ich własne. Ja się zaoferowałem, że to przejrzę i zaproponuję alternatywy tu a tu.

Od razu jasne stało się dla mnie kilka rzeczy.

Po pierwsze, to był naprawdę świetny pomysł. Widziałem zarys historii zapewniającej długie godziny rozgrywki, a i literacko rzecz biorąc było świetnie: na początku zmiana w życiu bohatera, na koniec zaskakujący zwrot akcji. Brakowało środka, który starałem się wypełnić interesującym materiałem, zgodnym z tradycyjnym rozwojem akcji, a jednocześnie pasującym do konwencji gry.

I tu odkryłem drugą wielką prawdę: że pisanie gier i pisanie opowiadań to dwa zupełnie różne światy. Ilość rzeczy, które wymyśliłbym do zbudowania całego, spójnego świata fantasy w zwykłym przypadku (religia, system magii, geografia, i-te-pe) nie miała tu aż takiego znaczenia. To przecież gra!, uzmysłowił mi Michał. Chodzi przede wszystkim o roz(g)rywkę, o grywalność; a co nie zostanie opisane słowem, da się stworzyć i pokazać. Nikt przecież nie chce się nudzić, słuchając godzinnego wstępu do gry właściwej i natykać się na cutscenes co pięć minut.

Ostatecznie, zarówno swój wkład, jak i doświadczenie z tego płynące, najlepiej widzę w dialogach (zostały nawet nagrane, wow!). Nauczyłem się porządnie kondensować myśli w formie kilku zaledwie słów. No i trzeba przyznać, jak się to ogląda, że wyszła im ciekawa gra, zwłaszcza jak się widziało jak to powoli powstaje (Ale jak, ale jak? Ja nie wiem, to programowanie to magia jakaś! :))

A oto i gameplay wersji demonstracyjnej opisanego dzieła, który podczas oficjalnej prezentacji (na którą, niestety, zaspałem, to chociaż tak sobie zobaczę) zdobył wyróżnienie za wykonanie:

Projekt stworzony przez 12345 Gaming w składzie:
Jędrzej Piaskowski, Michał Andrzejczak, Daniel Ryszewski, Katarzyna Pawlak, Adam Gierach, Krzysztof Drewnowicz.
Specjalne podziękowania dla Katarzyny Drewnowicz, Krzysztofa Kołubkowskiego oraz Kornela Mikołajczyka.


Zapraszam do oglądania i promowania tych młodych, polskich twórców :)

edit (5.07.2013):
A tu jeszcze intro do Arcanna, w którym tekstowo też palce maczałem. I znów, bardzo fajnie, bo wszystko profesjonalnie nagrane w warstwie dialogowej. Także raz jeszcze serdecznie polecam :)

Autorzy: Krzysztof Drewnowicz, Katarzyna Drewnowicz.