Pokazywanie postów oznaczonych etykietą youtube. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą youtube. Pokaż wszystkie posty

Ogłoszenia drobne

1. Z konkursu Littera Scripta dotarła do mnie wreszcie ostatnia część nagrody, czyli audiobook nagrany na podstawie opowiadania "Dzieci atomu". Jak wiadomo nie ma rzeczy idealnych, więc i do tego należy podejść z pewną dozą ostrożnej krytyki. Lektor często potyka się na nazwach angielskich i jako studenta anglistyki (i istotę ludzką) mierzi mnie to niepomiernie, ale muszę przyznać, że ogólnie wie, co robi. Podoba mi się zwłaszcza modulowanie głosu w dialogach. Całokształt wykonania to takie 3+/4- dla mnie jako autora. Ale słucha się tego przyzwoicie, więc czego chcieć więcej?

Mp3 do ściągnięcia:
https://www.dropbox.com/s/k49adgw7xxqsof2/Dzieci%20atomu%20-%20KM.mp3

Do posłuchania na YouTube:



Tekst do śledzenia jakby co: https://docs.google.com/file/d/0B9j0zbcnth8SeTFIaTZUZXlPcHM/edit?usp=sharing

2. Kroi się również udział w jednej papierowej antologii. Ale na razie ćśśś... bo sprawa dopiero się rozwija ;)

3. A tymczasem zachęcam do obserwowania Ostatniego Dnia Pary, gdyż premiera e-antologii zbliża się wielkimi krokami. A to co?! Czyżby moja "Apokanibalipsa"? :P Dowiemy się już wkrótce.

Inspiracje: Colombian Fireworks


Utwór szkockiego zespołu There Will Be Fireworks otwierający ich pierwszą płytę (self-titled) urzekł mnie na tyle, że podjąłem się jego krótkiego tłumaczenia.
"Colombian Fireworks" to monolog, napisany specjalnie dla zespołu przez powieściopisarza i dramaturga Kevina MacNeila (również Szkota), który podłożył podeń swój własny, osobisty głos (wyposażony na dokładkę we wspaniały akcent). Narastająca, post-rockowa aranżacja tworzy odpowiedni klimat, a sam tekst - obdarty niejako z muzyki - również ma w sobie niepowtarzalne piękno; zwłaszcza końcowe haiku.

Oto więc utwór, tekst angielski oraz moje skromne tłumaczenie:

Sam utwór ma 3:18, potem nie widzieć czemu cisza. To YouTube, na albumie tego nie ma.

--------
Red-eyed and desperately sad, a girl in Colombia whispered to K-San,
“My sister is dead, my sister whose life was mine. What can I do?”.
K-San took her trembling hands and warmed them between his own.
“Water and ice”, he said, his eyes shining, “Ice and water”.
K-San sat up with her all night. He pointed out that,
“At the festival tomorrow the Medellín night shall be a huge canvas for there will be fireworks and they will light up your eyes and you will feel more alive than ever before, just as your sister would wish for you”, and as she finally, gently settled down to sleep in the pre-dawn quiet he wrote her a poem:
A clock, a candle
The moon is finished grieving
The hour brightens

--------
Z oczami przekrwionymi na skraj smutku, dziewczyna z Kolumbii wyszeptała do K-sana:
- Moja siostra nie żyje. Moja siostra, której życie było moim. Cóż mam począć?
K-san chwycił jej drżące dłonie i ogrzał je w swym uścisku.
- Woda i lód – oznajmił z błyskiem w oku. – Lód i woda.
K-san siedział z nią przez całą noc. Wspomniał jej także, że:
- Na jutrzejszym festiwalu noc nad Medellín stanie się wielkim płótnem, albowiem będą tam sztuczne ognie, które rozżarzą twe oczy i bardziej niż kiedykolwiek poczujesz, że żyjesz; tak, jakby chciała tego twoja siostra.
I gdy wreszcie łagodnie osunęła się w sen w milczeniu przedświtu, napisał jej wiersz:
Zegar czy świeca
Księżyc przerwał żałobę
Jutrznia jaśnieje

P.S.
Można też posłuchać na soundcloudzie:

Inspiracje: Animacje


Wzięło mnie coś ostatnimi czasy na oglądanie animowanych krótkometrażówek. A że wszelkiego rodzaju serwisy wideo, w tym youtube, pękają w szwach od tego typu materiałów, obejrzenie "kilku" pięciominutowych filmików prędko przeradza się w wielogodzinne maratony. Przeklęty pasek polecane działa jak czarna dziura i zakrzywia czas. Ale może to i dobrze.

Spośród tego, co przerzuciłem, parę animacji zdecydowanie się wyróżnia. Znając życie, w ciągu tygodnia znajdę jeszcze 10 kolejnych wartych uwagi. Ale to nieważne - bo tym, co przede wszystkim chciałbym polecić, jest własnoręczne (-oczne?) odkrywanie dalszych perełek. Paskiem polecane, a co!
(P.S. Wszędzie, gdzie tylko się da, polecam kliknąć w "trybik" i zwiększyć jakość na HD. W wielu przypadkach robi różnicę)

One Day:


Odkryłem to już jakiś czas temu. Dokładnie to, co lubię w takich rzeczach: prosty pomysł, fajne wykonanie, inspirujące, emocjonalne. Polecam również inne animacje tej samej wytwórni; masa ciekawych pomysłów (np. aligator w mieszkaniu. No bajka...)

Sintel:


Rzecz nieco dłuższa, ale łał. Po prostu: łał. Fabularny majstersztyk. Poruszająca historia. Obejrzeć i pokochać.

Heart:


Dziwna rzecz. Pomysł niby całkiem prosty, ale tego, co się później dzieje, nie da się jakoś sensownie wytłumaczyć. Co jeszcze dziwniejsze, muzyka idealnie wpasowuje się w to, co dzieje się na ekranie i nagle zaczyna się kibicować bohaterowi... czymkolwiek on jest.

Azureus Rising:


A to już z innej beczki: naparzanka. Trochę mi przypomina Final Fantasy VII (mam na myśli film, Advent Children), ale równie dobrze mogłaby robić za wstępną animację do gry akcji. Powiem jedno: grałbym.

The Colors of Evil:


Pixarowo-cukierkowe, a przy tym nie bez humoru. Momentami czarnego (a przynajmniej szarego). Demon Summoning for Kids jest genialne, każdy swemu dziecięciu powinien coś takiego zakupić :) A nuż się przyda, jak tu.

The Mysterious Explorations of Jasper Morello:


I jeszcze jedna warta uwagi rzecz, ta już znacznie dłuższa. Nie wiedziałem, że jest na youtube, ale udało się znaleźć. Steampunkowy klimat i fabuła przywodząca na myśl powieści Verne'a, a przy tym nieco rozmyślań natury moralnej i egzystencjalnej. Ale nie na ponuro, bo przyjemnie się ogląda. Styl animacji również zasługuje na uwagę.
A teraz tak jak imć Jasper Morello - eksplorować!

edit:

The Maker


Dodaję jeszcze, bo się nie mogę powstrzymać ;) Perfekcja. Animacja, muzyka, klimat, pomysł. Wszystko w harmonii. No i inspiruje jak nic.

Z innej beczki: Arcann: Demon Story


A teraz tak z innej beczki, aczkolwiek wciąż poruszamy się w temacie fantastyki. Każdy piszący ma czasem ochotę przenieść swoje pomysły na inne medium. Najczęściej myśli się w kategoriach filmu, jak komuś znajome sesje RPG, to pewnie i takie w umyśle konstruuje. Ja na "erpegach" znam się tylko takich, co to myszką postaciom pokażę, gdzie kto ma iść i w co mieczem walić, dlatego jak już o czymś myślę, to właśnie o grach komputerowych. A tak się złożyło, że mój dobry przyjaciel, Michał, jest na projektowaniu gier na Politechnice Łódzkiej.

Chciałbym móc powiedzieć, że "przyszli do mnie ludzie z problemem, bo ja to się znam na pisaniu", ale w zasadzie sam im zaoferowałem pomoc. Bo promować się trzeba i doświadczenia rozmaite zbierać ;)

Arcann: Demon Story

Pragnę od razu wspomnieć, że wszystko z tym projektem związane - pomysł na grę, jej scenariusz, gameplay - było ich własne. Ja się zaoferowałem, że to przejrzę i zaproponuję alternatywy tu a tu.

Od razu jasne stało się dla mnie kilka rzeczy.

Po pierwsze, to był naprawdę świetny pomysł. Widziałem zarys historii zapewniającej długie godziny rozgrywki, a i literacko rzecz biorąc było świetnie: na początku zmiana w życiu bohatera, na koniec zaskakujący zwrot akcji. Brakowało środka, który starałem się wypełnić interesującym materiałem, zgodnym z tradycyjnym rozwojem akcji, a jednocześnie pasującym do konwencji gry.

I tu odkryłem drugą wielką prawdę: że pisanie gier i pisanie opowiadań to dwa zupełnie różne światy. Ilość rzeczy, które wymyśliłbym do zbudowania całego, spójnego świata fantasy w zwykłym przypadku (religia, system magii, geografia, i-te-pe) nie miała tu aż takiego znaczenia. To przecież gra!, uzmysłowił mi Michał. Chodzi przede wszystkim o roz(g)rywkę, o grywalność; a co nie zostanie opisane słowem, da się stworzyć i pokazać. Nikt przecież nie chce się nudzić, słuchając godzinnego wstępu do gry właściwej i natykać się na cutscenes co pięć minut.

Ostatecznie, zarówno swój wkład, jak i doświadczenie z tego płynące, najlepiej widzę w dialogach (zostały nawet nagrane, wow!). Nauczyłem się porządnie kondensować myśli w formie kilku zaledwie słów. No i trzeba przyznać, jak się to ogląda, że wyszła im ciekawa gra, zwłaszcza jak się widziało jak to powoli powstaje (Ale jak, ale jak? Ja nie wiem, to programowanie to magia jakaś! :))

A oto i gameplay wersji demonstracyjnej opisanego dzieła, który podczas oficjalnej prezentacji (na którą, niestety, zaspałem, to chociaż tak sobie zobaczę) zdobył wyróżnienie za wykonanie:

Projekt stworzony przez 12345 Gaming w składzie:
Jędrzej Piaskowski, Michał Andrzejczak, Daniel Ryszewski, Katarzyna Pawlak, Adam Gierach, Krzysztof Drewnowicz.
Specjalne podziękowania dla Katarzyny Drewnowicz, Krzysztofa Kołubkowskiego oraz Kornela Mikołajczyka.


Zapraszam do oglądania i promowania tych młodych, polskich twórców :)

edit (5.07.2013):
A tu jeszcze intro do Arcanna, w którym tekstowo też palce maczałem. I znów, bardzo fajnie, bo wszystko profesjonalnie nagrane w warstwie dialogowej. Także raz jeszcze serdecznie polecam :)

Autorzy: Krzysztof Drewnowicz, Katarzyna Drewnowicz.