Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty

Fantazja


godzina już dawno jest alicyjna
gdy się wynurzasz z czarujących krain

jak od pyłku wróżek lekko stąpając
niby prawdziwa nibylandianka


jaka cię wypluła opowieść z narnii
że taka jesteś jak z szafy wzięta?

jakim życzeniem zaklęłaś w swe oczy
szmaragdowe miasto czarodzieja oza?


przeciągnij mnie naraz na swą ciemną stronę
naucz tajników tej słodkiej niemocy!

wykuj mi jeden pierścień by władać
całym śródziemiem tego uczucia!


lecz - jeśli mam być twoim księciem półkrwi
wiedz że ja kocham tylko pełnokrwiście

wolę żyć w fantazji - dzięki temu będzie
to niekończąca się nigdy opowieść

10.01.2014

Inspiracje: Colombian Fireworks


Utwór szkockiego zespołu There Will Be Fireworks otwierający ich pierwszą płytę (self-titled) urzekł mnie na tyle, że podjąłem się jego krótkiego tłumaczenia.
"Colombian Fireworks" to monolog, napisany specjalnie dla zespołu przez powieściopisarza i dramaturga Kevina MacNeila (również Szkota), który podłożył podeń swój własny, osobisty głos (wyposażony na dokładkę we wspaniały akcent). Narastająca, post-rockowa aranżacja tworzy odpowiedni klimat, a sam tekst - obdarty niejako z muzyki - również ma w sobie niepowtarzalne piękno; zwłaszcza końcowe haiku.

Oto więc utwór, tekst angielski oraz moje skromne tłumaczenie:

Sam utwór ma 3:18, potem nie widzieć czemu cisza. To YouTube, na albumie tego nie ma.

--------
Red-eyed and desperately sad, a girl in Colombia whispered to K-San,
“My sister is dead, my sister whose life was mine. What can I do?”.
K-San took her trembling hands and warmed them between his own.
“Water and ice”, he said, his eyes shining, “Ice and water”.
K-San sat up with her all night. He pointed out that,
“At the festival tomorrow the Medellín night shall be a huge canvas for there will be fireworks and they will light up your eyes and you will feel more alive than ever before, just as your sister would wish for you”, and as she finally, gently settled down to sleep in the pre-dawn quiet he wrote her a poem:
A clock, a candle
The moon is finished grieving
The hour brightens

--------
Z oczami przekrwionymi na skraj smutku, dziewczyna z Kolumbii wyszeptała do K-sana:
- Moja siostra nie żyje. Moja siostra, której życie było moim. Cóż mam począć?
K-san chwycił jej drżące dłonie i ogrzał je w swym uścisku.
- Woda i lód – oznajmił z błyskiem w oku. – Lód i woda.
K-san siedział z nią przez całą noc. Wspomniał jej także, że:
- Na jutrzejszym festiwalu noc nad Medellín stanie się wielkim płótnem, albowiem będą tam sztuczne ognie, które rozżarzą twe oczy i bardziej niż kiedykolwiek poczujesz, że żyjesz; tak, jakby chciała tego twoja siostra.
I gdy wreszcie łagodnie osunęła się w sen w milczeniu przedświtu, napisał jej wiersz:
Zegar czy świeca
Księżyc przerwał żałobę
Jutrznia jaśnieje

P.S.
Można też posłuchać na soundcloudzie:

Inspiracje: Animacje


Wzięło mnie coś ostatnimi czasy na oglądanie animowanych krótkometrażówek. A że wszelkiego rodzaju serwisy wideo, w tym youtube, pękają w szwach od tego typu materiałów, obejrzenie "kilku" pięciominutowych filmików prędko przeradza się w wielogodzinne maratony. Przeklęty pasek polecane działa jak czarna dziura i zakrzywia czas. Ale może to i dobrze.

Spośród tego, co przerzuciłem, parę animacji zdecydowanie się wyróżnia. Znając życie, w ciągu tygodnia znajdę jeszcze 10 kolejnych wartych uwagi. Ale to nieważne - bo tym, co przede wszystkim chciałbym polecić, jest własnoręczne (-oczne?) odkrywanie dalszych perełek. Paskiem polecane, a co!
(P.S. Wszędzie, gdzie tylko się da, polecam kliknąć w "trybik" i zwiększyć jakość na HD. W wielu przypadkach robi różnicę)

One Day:


Odkryłem to już jakiś czas temu. Dokładnie to, co lubię w takich rzeczach: prosty pomysł, fajne wykonanie, inspirujące, emocjonalne. Polecam również inne animacje tej samej wytwórni; masa ciekawych pomysłów (np. aligator w mieszkaniu. No bajka...)

Sintel:


Rzecz nieco dłuższa, ale łał. Po prostu: łał. Fabularny majstersztyk. Poruszająca historia. Obejrzeć i pokochać.

Heart:


Dziwna rzecz. Pomysł niby całkiem prosty, ale tego, co się później dzieje, nie da się jakoś sensownie wytłumaczyć. Co jeszcze dziwniejsze, muzyka idealnie wpasowuje się w to, co dzieje się na ekranie i nagle zaczyna się kibicować bohaterowi... czymkolwiek on jest.

Azureus Rising:


A to już z innej beczki: naparzanka. Trochę mi przypomina Final Fantasy VII (mam na myśli film, Advent Children), ale równie dobrze mogłaby robić za wstępną animację do gry akcji. Powiem jedno: grałbym.

The Colors of Evil:


Pixarowo-cukierkowe, a przy tym nie bez humoru. Momentami czarnego (a przynajmniej szarego). Demon Summoning for Kids jest genialne, każdy swemu dziecięciu powinien coś takiego zakupić :) A nuż się przyda, jak tu.

The Mysterious Explorations of Jasper Morello:


I jeszcze jedna warta uwagi rzecz, ta już znacznie dłuższa. Nie wiedziałem, że jest na youtube, ale udało się znaleźć. Steampunkowy klimat i fabuła przywodząca na myśl powieści Verne'a, a przy tym nieco rozmyślań natury moralnej i egzystencjalnej. Ale nie na ponuro, bo przyjemnie się ogląda. Styl animacji również zasługuje na uwagę.
A teraz tak jak imć Jasper Morello - eksplorować!

edit:

The Maker


Dodaję jeszcze, bo się nie mogę powstrzymać ;) Perfekcja. Animacja, muzyka, klimat, pomysł. Wszystko w harmonii. No i inspiruje jak nic.