Bezgłowa żyrafa (2018), czyli rzecz o wysokich progach


Nosiłem to opowiadanie w głowie (i w notatkach) od dobrych kilku lat. W zasadzie, istniało wtedy wyłącznie jako scena: bohater wspina się na szyję żyrafy niknącą w chmurach, ale kiedy dociera na szczyt, znajduje kolejną żyrafę. Po prostu - żyrafy aż do końca.
Dopiero niedawno udało mi się dojść do tego, o czym tak naprawdę jest ta historia. Stąd też totemiczne miesiączki, osobliwe oświadczyny i wyprawa do Afryki. Bo kto powiedział, że miłość jest prosta?

Podobna historia, rzecz jasna, nie mogła wylądować nigdzie indziej jak na Niedobrych Literkach.

Częściową inspirację można przypisać końcowej scenie z nowelki Camerona Pierce'a p.t. "The Destroyed Room", w której wspinający się uparcie bohater również dociera do dziwnego wymiaru, do centrum kosmosu, i znajduje tam tylko na wpół zjedzone zwłoki rekina. U Pierce'a morał jest prosty: prawda o wszechświecie jest taka, że wszechświat nie ma sensu. U mnie morał jest nieco bardziej kameralny i nie aż tak zawoalowany, ale żeby go poznać - trzeba oddać się lekturze.

Do czego niniejszym zapraszam. :)

Link do opowiadania (Niedobre Literki)
(Wszystkie prawa zastrzeżone)

Łabędzie-wampiry pożarły mój biurowiec (2018), czyli drugi nalot


Łabędzie-wampiry znów atakują!

Na Niedobrych Literkach można przeczytać polską wersję opowiadania "Vampire Swans Ate My Office Building" opublikowanego wcześniej na Bizarro Central.

Tytuł "Łabędzie-wampiry pożarły mój biurowiec" powinien powiedzieć wam wszystko.

Zapraszam do lektury! :)

Link do opowiadania (Niedobre Literki)
(Wszystkie prawa zastrzeżone)

Wazon (2018), czyli ero-guro po polsku


Wydawnictwo Forma znów postanowiło zapewnić czytelnikom solidną dawkę miejskiej grozy i wypuściło niedawno czwartą odsłonę antologii City. Cieszy mnie to tym bardziej, że po raz drugi miałem okazję zaprezentować swój tekst na kartach tej zacnej antologii.

W przeciwieństwie do raczej dosadnego podejścia do tematu w "Tkance", tegoroczne opowiadanie - "Wazon" - to historia nie tyle związana z miejską przestrzenią, co po prostu w niej osadzona. Traktuje o śledczym, który natyka się na makabrycznie zaaranżowane ciało - tytułowego człowieka-wazon - co wpędza go w niezdrową obsesję na punkcie przerabiania ludzi na naczynia.
Brzmi absurdalnie? To dobrze, bo taki właśnie był zamysł.

Tworząc opowiadanie, inspirowałem się bowiem japońskim gatunkiem/stylistyką z pogranicza kryminału i horroru zwanym ero-guro, a w szczególności twórczością Edogawy Ranpo. Groteskowe, krwawe absurdy to coś, czym wspomniany autor zasłynął na świecie, tworząc historie o ślepym masażyście uwodzącym i mordującym piękne kobiety, o poniżanym przez żonę weteranie-kadłubku czy o tapicerze ukrywającym się w obiciu fotela, by odczuwać ekstazę siadających na nim ludzi. Z tego ostatniego, najbardziej znanego "Ludzkiego fotela", jako swoisty hołd zapożyczyłem też formę narracji w postaci listu.

Pomijając jednak moje zwyczajowe dziwactwa, City 4 to 26 opowiadań autorów, od których śmiało można się spodziewać solidnej dawki literackiej grozy.

Polecam serdecznie i zapraszam do lektury!

Link do opowiadania (City 4. Antologia polskich opowiadań grozy, FORMA)
(Wszystkie prawa zastrzeżone)


City 4. Antologia polskich opowiadań grozy
Kazimierz Kyrcz Jr CZARNE MYŚLI
Jarosław Turowski CO SIĘ NIE ZGADZA
Marek Grzywacz ZABURZENIA ATMOSFERYCZNE
Tadeusz Oszubski PTAKOT
Marek Zychla TAKSYDERMIA
Zeter Zelke MIEJSZCZUCH
Adam Podlewski DZIADY MORDORSKIE
Mariusz Wojteczek ZNIKANIE
Tomasz Krzywik UL
Marcin Zwoleń PRZEBUDZENIE ĆMY
Dariusz Muszer GRĘBOŻ
Jacek Skowroński KIEDY PRZYLECĄ PTAKI
Kornel Mikołajczyk WAZON
Janusz Mika WET ZA WET
Bartosz Orlewski B
Hubert Jarzębowski UKĄSZENIE LOVECRAFTA
Kacper Kotulak MIASTO SNÓW
Istvan Vizvary WINDA
Dagmara Adwentowska ROZBIÓRKA
Adam Froń LIST POŻEGNALNY
Joanna Łańcucka ROŚLINY OZDOBNE
Krzysztof Kochański PRZECIĄG
Flora Woźnica PĘTLA
Marta Sobiecka PAN PATRZY
Anna Szczęsna PTASIE SERCE
Kazimierz Kyrcz Jr CZARNE CZYNY
posłowie (Ksenia Olkusz)

Vampire Swans Ate My Office Building (2018)


"Vampire Swans Ate My Office Building" to kolejne anglojęzyczne opowiadanie mojego autorstwa opublikowane na stronie Bizarro Central.
Poprzednie to, dla porządku:
Dotting the Is (wersja polska na Niedobrych Literkach: Kropka nad i)
The Short Unhappy Life of a Neon Bar Sign (wersja polska na Niedobrych Literkach: Krótki tragiczny żywot barowego neonu)

Treść opowiadania - zawarta w większości w tytule - została zainspirowana jednym z najdziwniejszych snów, jakie kiedykolwiek miałem. Oby więcej takich, bo porządne, z lekka szalone natchnienie jest zawsze w cenie.

Zapraszam do lektury! :)

Link do opowiadania (Bizarro Central)
Wszystkie prawa zastrzeżone

Infogirl (2018), czyli pamięć maszyn


W jesienno-zimowym Wydaniu Specjalnym Szortal Na Wynos ukazało się moje cyberpunkowe opowiadanie na 300 słów - "Infogirl". O wszczepianiu sobie ulepszeń i o tym, do czego może doprowadzić łączenie człowieka z maszyną.

Zapraszam do lektury! :)

Link do opowiadania (Szortal Na Wynos Wydanie Specjalne - Jesień-Zima), PDF, EPUB, MOBI.

(Wszystkie prawa zastrzeżone)

Świt martwych linków


Zauważyłem już jakiś czas temu, że kilka linków do opowiadań, które kiedyś były dostępne na różnych portalach, to - krótko mówiąc - umarlaki. Pożyczyłem więc aparaturę od doktora Frankensteina, rozpyliłem 2-4-5 Trioxin, odczekałem trzy dni i udało mi się wskrzesić te zaginione teksty. Są to co prawda tylko PDF-y, ale jak ktoś ciekaw i głodny lektury, to format mu niestraszny. Opowiadania i tak są z tych krótkich i pochodzą z lat 2013-2014.

Poniżej lista dostępnych zombiaków, niektórych nawet lekko podreperowanych:


Czasokrążca. Science fiction. O akwizytorze wędrującym przez czas, który pomaga ludziom w okresie zagłady. Za drobną opłatą.

Coś strasznego. Humorystyczny dialog. Grupa wydawców pisma z gatunku horroru dyskutuje nad specjalnym wydaniem świątecznym.

Bibliofilia. Romans. O tym, że można kochać książki za mocno.

Easter egg. Cyberpunk/horror. O grupce przyjaciół, którzy utknęli w symulowanej grze z gatunku survival horror i o tym, że prawdziwy strach to powtarzanie tych samych czynności po wieczność.

Najlepszy przyjaciel człowieka. Science fiction. Inteligentny, cywilizowany pies spotyka mężczyznę, który trzyma psa jako zwierzę. Co może pójść nie tak?

Marzenie ściętej głowy. Fantasy. Król musi spełnić Ostatnie Życzenie skazańca. Czym ono będzie?

Wybieg dla dzików. Bizarro. O chłopcu, który chciał zobaczyć dzika, a dostał gówno. Pół-autobiograficzne.


Kto chętny, zapraszam do lektury! :)

Kwern (2017), czyli niech żyje ciało 2.0


W antologii horroru industrialnego "Maszyna" wydanej nakładem wydawnictwa Dom Horroru ukazało się moje nowe, solidne objętościowo opowiadanie - "Kwern".

Czym jest kwern? To samo chciałby wiedzieć bohater opowiadania. To, że każdy dzień spędza przy taśmie produkcyjnej, kontrolując wypluwane przez fabrykę kwerny, wcale nie przybliża go do prawdy. Szczególnie, że przestaje ufać własnym oczom, odkąd nad głowami ludzi zaczyna widzieć komiksowe dymki, a jego współpracownicy zmieniają się w cyborgi. Pomóc może chyba tylko wiwisekcja. Kwerna - i przy okazji jego życia.

Przy tworzeniu tekstu inspirowałem się głównie klimatem filmów Davida Cronenberga, takich jak "Nagi lunch", "Wideodrom" (Long live the New Flesh!), czy też moje ulubione dzieło reżysera - "eXistenZ" (szczególnie scena przy taśmie produkcyjnej na rybiej farmie). Mimo że, jeśli chodzi o gatunki, oglądam zdecydowanie najwięcej slasherów, to właśnie body horror daje najciekawsze pole do kreatywnego popisu. Nie omieszkałem z tego skorzystać.

Cronenberg z rekwizytem na planie mojego "Kwerna" (w kinach kiedyś)

Inspiracją numer 2 był staronordycki poemat Grottasöngr, który opowiada o dwóch olbrzymkach zdolnych wymielić na magicznych "żarnach świata" dosłownie wszystko, np. bogactwo, szczęście, wojnę. Wydawało mi się to szalenie ciekawym odniesieniem do tematyki industrializacji, gdzie współczesne żarna - fabryki - są w stanie wymielić ludziom zarówno radość, jak i szereg zmartwień.

Jest więc w opowiadaniu niepokój, szczypta bizarro, a nawet jeden autentyczny koszmar, który miałem nieprzyjemność sobie wyśnić.

Wszystko to - i więcej - w antologii "Maszyna". Zapraszam do lektury! :)


Kazimierz Kyrcz Jr & Michał J. Walczak - Dwie i pół minuty
Wojciech Gunia - Wieża milczenia
Przemysław Karbowski - Zerowa grawitacja
Agnieszka Biskup - Sex, drugs and industrial
Tomasz Czarny - Maszyna 9
Flora Woźnica - Recykling
Piotr Ferens - Industria
Piotr Borlik - Poczekalnia dusz
Anna Musiałowicz - Tkanina
Dagmara Adwentowska - Szkiełko w oku
Marek Zychla - Cela z widokiem na zdrowie
Kornel Mikołajczyk - Kwern

Antologia "Maszyna" dostępna na stronie wydawnictwa Dom Horroru (link - Szukaj)

Zwierzozwierz


Na stronie Wydawnictwa Gmork od jakiegoś czasu można już zamawiać antologię Zwierzozwierz, czyli w pełni ilustrowanego, charytatywnego pupilka 16 autorów. Opowiadania były szlifowane i "ugrzeczniane" przez dzielnych wydawców już od jakiegoś czasu, a niektóre w całości poszły w odstawkę (jak moje "Ze sposobów znęcania się nad zwierzętami"), bo w zamyśle miało być bardziej puchato niż kosmato. Można się zatem spodziewać konkretnego standardu.

W antologii znalazły się dwa opowiadania mojego autorstwa.
"Pies rodzinny" to szort na 300 słów, zainspirowany filmem sci-fi "6-ty dzień" z Arnoldem Schwarzeneggerem, gdzie przewijała się technologia pozwalająca na klonowanie zwierzątek domowych (i nie tylko...).
"Smutki i żale pana Kamedy" to opowiadanie napisane po wchłonięciu kilku książek Harukiego Murakamiego. Opowiada o mężczyźnie, który popada w depresję po przeczytaniu w gazecie, że najstarszy żółw świata stracił wzrok.

Więcej oficjalnych informacji poniżej.
Zapraszam do lektury - i do wspierania zwierzątek! :)

Zwierzozwierz na stronie Wydawnictwa Gmork (link)




Zwierzozwierz to efekt trudu, a nierzadko i łez, polskich pisarzy grozy, przed którymi postawiono niełatwe zadanie zmierzenia się z konwencją miłych i ciepłych opowiadań, w których bohaterami są zwierzaki. Wśród ponad dwudziestu tekstów przeważają humorystyczne, lekko zwariowane historie, ale nie zabrakło też chwytających za serce i zmuszających do refleksji. Wszystko to w szczytnym celu, aby wspomóc działania organizacji pomagających zwierzętom.

Cały dochód ze sprzedaży antologii zostanie przeznaczony na działania statutowe Fundacji Kocie Życie, Grupy Pomocy Kotom NEKO, Stowarzyszenia Otwarte Klatki oraz Fundacji Hospicjum dla Kotów Bezdomnych.

Autorzy:
Krzysztof T. Dąbrowski
Adam Froń
Magdalena Godlewska
Marek Grzywacz
Norbert Góra
Michał Górzyna
Kacper Kotulak
Agnieszka Kwiatkowska
Kazimierz Kyrcz Jr
Kornel Mikołajczyk
Mariusz Orzeł-Wojteczek
Łukasz Radecki
Michał J. Walczak
Juliusz Wojciechowicz
Grzegorz Woźniak
Marek Zychla

Sekretny gaz (2017), czyli pierwszy wdech świata magii


Kiedy Ostatni dzień pary miał swoją pierwszą - i na szczęście nie (nomen omen) ostatnią - edycję, wziąłem udział w konkursie, gdyż chciałem spróbować swoich sił w opowiadaniu post-apokaliptycznym. Wyszło to jak wyszło, nie mnie oceniać. Dość, że sam gatunek jako materia pisarska nieszczególnie przypadł mi do gustu. Dlatego z okazji drugiej edycji, już jako gość, postanowiłem złożyć na ręce organizatorów utwór ze znacznie bliższego mojemu sercu steampunku. I tym razem jestem z efektu końcowego więcej niż zadowolony.

Czysto teoretycznie Sekretny gaz to nie steampunk, a steampunkowe fantasy (bądź też, jak określa się to po angielsku, gaslight fantasy) - przebywamy bowiem w innym niż nasz świecie. Bohaterem jest młody ulicznik, Ambrose Hyde, którego jedynym marzeniem w życiu jest zostać królewskim szpiegiem. Jako królik doświadczalny pewnej sławnej chemiczki, Hyde testuje dla niej właściwości jednego z gazów szlachetnych, kryptonu, którego wdychanie pozwala stać się niewidzialnym. Młodzieniec wykorzystuje tę zdolność, by śledzić ludzi, walczyć na ulicach metropolitalnego Ramsay-nad-Strutton i generalnie denerwować zaprzyjaźnioną inspektor policji. Kiedy w barze tlenowym w tajemniczy sposób zginie bankier, Hyde otrzyma szansę pokazania pełni swoich umiejętności, śledząc tajemniczego mordercę.

Znakomita ilustracja do opowiadania autorstwa Sanitariusz Dżungli.

Sam świat przedstawiony w opowiadaniu to część większego projektu, nad którym pracuję już od jakiegoś czasu. W opowiadaniu wspomniane są właściwości magiczne kryptonu i neonu, ale sam system magii obejmuje, rzecz jasna, wszystkie gazy szlachetne. Mieszanie motywów epic fantasy ze steampunkiem to świetna zabawa, ale szykowana powieść, czysto objętościowo, chwilowo nieco mnie przeraża. Może pojawi się jeszcze kilka opowiadań o pobocznych postaciach, jak w przypadku Hyde'a. Zobaczymy.

A na razie chciałbym gorąco podziękować wszystkim, którzy poświęcili czas i nerwy, by Ostatni dzień pary II mógł ujrzeć światło dzienne. Ja, cóż... ja tylko wykrzesałem spod palców tak dobry tekst, jak potrafiłem. To inni musieli w nim grzebać, poprawiać i znosić moje narzekania, nie wspominając już o rozlicznych korektach, składach, promocji i media relations. Nie będę wymieniał tu nazwisk. Wystarczy spojrzeć na stronę redakcyjną antologii i czarno na białym widać, jaka to rzesza ludzi.

Dlatego w imieniu swoim, współautorów i wszystkich zaangażowanych serdecznie zapraszam do lektury! :)

Link do antologii Ostatni Dzień Pary II (Sekretny gaz, strona 155 - PDF, EPUB, MOBI)


Bąbelek (2016), czyli mózgożerca bonsai


W jesiennym Wydaniu Specjalnym Szortalu na Wynos, tematycznie poświęconemu grozie, ukazało się moje krótkie opowiadanie (300 słów), zatytułowane "Bąbelek". To absurdalne spojrzenie na apokalipsę zombi oraz na to, jak często ignorujemy zagrożenia wynikające z trzymania w domach niebezpiecznych istot i/lub przedmiotów.

Zapraszam do lektury! :)

Link do opowiadania (Szortal na Wynos Wydanie Specjalne - Jesień 2016, PDF, EPUB, MOBI)
(Wszystkie prawa zastrzeżone)

Opowieść o wątłej imienniczce (2016), czyli subtelna groza


Na stronie Oficyny Wydawniczej RW2010 pojawiła się nowa antologia grozy, "Zapomniane historie", w której można również znaleźć moje opowiadanie. Towarzystwo autorów zacne, utwory na najwyższym poziomie, a cena to marnych 9 złociszy. Grzechem byłoby nie skorzystać. :)

W "Opowieści o wątłej imienniczce" młody narrator bez powodu wrzuca życie na pauzę i wyjeżdża na tydzień w góry. W hotelu poza sezonem spotyka starszego biznesmena - i to, dość niesamowicie, swojego imiennika. Pewnego wieczoru mężczyzna opowiada mu historię dziewczyny, którą kochał za młodu, oraz grobu jej imienniczki, znalezionego na lokalnym cmentarzu.

Idea "grobienników" fascynuje mnie od dawna. Nie miałem jeszcze dotąd okazji zobaczyć nagrobka ze swoim imieniem i nazwiskiem i sam nie wiem, czy chciałbym uświadczyć podobnego widoku. Pewna kobieta powiedziała mi kiedyś, że miała wujka, który zmarł, i który nazywał się tak samo jak ja, minus jedna inna literka w nazwisku. To wystarczyło mi za grozę na dłuższy czas...

Początkowo opowiadanie nie miało szkatułkowej formy i stanowiło część zupełnie innej fabuły. Wyłuskałem jednak esencję historii na potrzeby antologii i opatrzyłem ją nową formą. Jestem całkiem zadowolony z pozbawionej ozdobników narracji i z nastroju opowiadania. I mam nadzieję, że inni czują podobnie.

Zapraszam do lektury - w sam raz na Halloween! :)

Link do opowiadania (Antologia "Zapomniane historie", RW2010 - PDF, EPUB, MOBI)
(Wszystkie prawa zastrzeżone)


Edit:
Jest też do pobrania darmowy fragment antologii - o, TU.

Ze sposobów znęcania się nad zwierzętami (2016), czyli okapi okapi okapi


"Ze sposobów znęcania się nad zwierzętami" to kolejny tekst na Niedobrych Literkach, gatunkowo może bliżej absurdu i satyry niż pełnokrwistego bizarro, zapędzający się jednak w sceny na tyle dziwaczne, że nie miał prawa zostać opublikowany nigdzie indziej niż w tej ostoi literackiej osobliwości.

Nie od dziś wiadomo, że zwierzęta to dla piszącego wspaniała okazja na ukrycie pod futrami, piórami i sierścią pewnych ludzkich zachowań czy schematów. I tutaj nie jest inaczej. Wspomniany tekst to nie zachęta do zoo-sadyzmu, a raczej refleksja nad relacjami międzyludzkimi, międzyzwierzęcymi i ludzko-zwierzęcymi. Czasem robimy coś sobie nawzajem, czego nie zrobilibyśmy nawet zwierzętom. I odwrotnie: czasem zwierzęta cierpią tak, jak nigdy nie cierpiał człowiek.

Tak czy inaczej, kto nie chce doszukiwać się głębi, zawsze znajdzie też dobry humor.

Zapraszam do lektury :)

Link do opowiadania (Niedobre Literki)
(Wszystkie prawa zastrzeżone)



P.S. A na deser moje ulubione okapi. (Oczywiście na deser w przenośni. Nie jedzcie okapi. Są słodkie, ale nie w tym sensie...)


Krótki tragiczny żywot barowego neonu (2016), czyli metafizyka gazów szlachetnych


Na niezawodnych Niedobrych Literkach ukazała się polska wersja opowiadania wcześniej opublikowanego na Bizarro Central TU, czyli "Krótki tragiczny żywot barowego neonu".

Jest krótko.
Jest tragicznie.
Jest neonowo.

Zapraszam do lektury :)

Link do opowiadania (Niedobre Literki)
(Wszystkie prawa zastrzeżone)


The Short Unhappy Life of a Neon Bar Sign (2016)


Drugie już opowiadanie po "Dotting the Is" auto-przetłumaczone i opublikowane na Bizarro Central.

Co można o nim napisać? Niewiele. Bizarro niech samo się broni swoją dziwnością.
Wyklepałem je na maszynie do pisania, zaczynając od tematu "neon" i idąc przed siebie zdanie po zdaniu bez wiedzy o tym, jak to się skończy. Rzadko tak robię, wolę jednak mieć plan, zanim usiądę do pisania, ale takie discovery writing na pewno daje więcej swobody. Zwykle korzystam z niego przy tworzeniu grozy.

Tytuł to odniesienie do opowiadania Philipa K. Dicka "The Short Happy Life of the Brown Oxford" ("Krótki, szczęśliwy żywot brązowego oxforda"). Jeśli ktoś miał kiedykolwiek wątpliwości, dlaczego PKD jest inspiracją dla tak wielu twórców bizarro, wystarczy spojrzeć na to opowiadanie o ożywionym bucie, jak również na utwory "Maszyna zachowawcza" (ten sam szalony naukowiec od oxforda przerabia utwory muzyczne na zwierzęta), "Nieprzystosowanie" (w którym mężczyzna hoduje sobie w ogródku statek kosmiczny) czy chociażby "Kobziarz wśród drzew" (gdzie rekruci na stacji wojskowej zaczynają myśleć, że są roślinami).
Poza tytułem i lekkim motywem religijnym "The Short Unhappy Life of a Neon Bar Sign" nie ma może wiele wspólnego z Mistrzem, ale Dicka zawsze warto polecić. Pisałem z niego magisterkę, to wiem :)

Zapraszam do lektury!

Link do opowiadania (Bizarro Central)
(Wszystkie prawa zastrzeżone)

Tkanka (2016), czyli w pętli architektury


Tkanka miejska, tkanka ludzka. Taką tematykę, w największym skrócie, obrałem dla opowiadania do City 3. Antologii polskich opowiadań grozy Wydawnictwa Forma. Niezwykle się cieszę, że zaproszono mnie do udziału w projekcie, gdyż a) dawno nie miałem okazji napisać nic w klimatach grozy oraz b) występowanie w jednej antologii z autorami o ugruntowanej pozycji - a do tego w trzeciej odsłonie znanej serii - to niemały zaszczyt.

"Tkanka" to historia miasta oraz młodego mężczyzny, Aleksandra, który wiedzie w tymże mieście typowo szarą egzystencję. Wszystko się zmienia, gdy Aleksander staje się świadkiem samobójstwa sąsiada i zaczyna dostrzegać na skórze ludzi dziwne, wyrastające z tkanki budynki, jak gdyby skopiowane w miniaturze z samego miasta. Wkrótce budynki wykwitną na skórze kogoś, na kim mu zależy...

Jako tło dla miejskiej grozy posłużyła mi Łódź, miasto wyjątkowo obdarzone industrialnym (anty-)urokiem, pełne ciemnych przejść i zaułków... Cóż, przynajmniej do niedawna. Już na etapie pisania, kiedy część akcji umieściłem na łódzkim Offie, setting stał się mocno nieaktualny - Łódź się rozwija, upiększa i przybiera w kolory inne niż odcienie szarości. Niemniej - licentia poetica - takie miasto, brudne i smutne, zawsze pozostanie w mojej pamięci. Ostatecznie szklane wieżowce i modne lokale nie są aż tak wypełnione tajemniczą grozą. Korporacje i kluby to już groza zupełnie innej kategorii; jak gdyby mniej... fantastyczna.

Tak czy inaczej, zapraszam do zapoznania się z "Tkanką" w trzeciej odsłonie serii City. Znajdziecie tam dziwne zjawiska, lekko antyspołecznych bohaterów oraz utwory Joy Division. Czego chcieć więcej?



WIĘCEJ można chcieć dobrej grozy. Antologię, w pełnym wymiarze dwudziestu trzech opowiadań, znajdziecie na stronie wydawnictwa:

Link do opowiadania (Wydawnictwo Forma).

Zapraszam do lektury :)


City 3. Antologia polskich opowiadań grozy
Kazimierz Kyrcz Jr & Adrian Miśtak NIE TYLKO KOCHANKOWIE PRZEŻYJĄ
Dariusz Barczewski EKOSYSTEM
Tadeusz Oszubski ROMEK
Marek Grzywacz WSKAŻ MI!
Monika Jaworowska KAMERA
Bartosz Orlewski POKÓJ, KORYTARZ
Dawid Kain LABIRYNTOGŁOWY
Jarosław Turowski RYBKI
Zeter Zelke SOWIK MUSI ODEJŚĆ
Kornel Mikołajczyk TKANKA
Krzysztof Maciejewski CALPTREVAC
Piotr Roemer GRACIE MECZA?!
Iza Szolc KREW TO ŻYCIE
Artur Daniel Liskowacki DZIEŃ ARCHANIOŁA
Maciej Żytowiecki MOKILKA
Roman Aleksandrowicz ĆMY
Juliusz Wojciechowicz OKNO
Agnieszka Kwiatkowska TRUPI POCIĄG
Marek Zychla FIRST AID
Anna Szczęsna BŁYSK
Dariusz Muszer PAJĄK
Artur Olchowy MELOMAN
Kazimierz Kyrcz Jr & Michał J. Walczak GRANIE NA CZEKANIE
Posłowie (Ksenia Olkusz)